omlet-z-winogronami

Jeny, jak ten czas leci! Dopiero tydzień po wakacjach, a już o nich prawie zapomniałam. Wpadłam w wir pracy, porządków na działce i przerabiania jesiennych plonów. Wakacje były cudowne. 3 tygodniowa przygoda wybrzeżami 4 mórz. Ponad 6 tyś. kilometrów, noce w namiocie nad brzegiem morza i pod gwiazdami, burze w bungalowach, pyszne sery, pyszne owoce, świeże ryby, dziesiątki kulinarnych inspiracji. Trochę zdjęć można znaleźć w fotonotatniku i na instagramie. Emocje pozostaną we mnie…

Naprawdę odpoczęłam, a było mi to bardzo potrzebne. Ten rok był ciężki. W pracy zawodowej awansowałam. Na działce eksperymentowałam z nowymi gatunkami warzyw, pędziłam, biegałam… i zaniedbałam bloga. Na szczęście zima jest czasem, kiedy będę mogła to wszystko nadrobić. Zatęskniłam za kreatywnym gotowaniem, domowymi sesjami zdjęciowymi, waszymi komentarzami oraz telefonami od przyjaciół, gdy ugotowali coś o!kuchniowego. Urlop był tak fajny, że dania nim zainspirowane będą się pojawiały na o!kuchni regularnie. Chcę sobie o nich przypominać cały rok. Czekajcie więc cierpliwie! ; )

Pierwsza rzeczą jaką zrobiliśmy po powrocie był rekonesans naszej działki. Trawnik był zarośnięty i przekopany przez kreta, wyjedzone słoneczniki przez wróble, gąsienice bielinka panoszyły się na brokułach, a na winorośli pozostały pojedyncze grona wcześniej niezauważone. Pyszne i słodkie jak na Węgrzech. Więc póki jeszcze czas namawiam was do zrobienia omletu z pieczonymi winogronami. Do tak delikatnej tekstury jak omlet na ubitych białkach surowe owoce byłyby zbyt jędrne i nie zdążyły by się upiec. A winogrona pieczone w towarzystwie rozmarynu, skropione oliwą to niebo w gębie. Szkoda, tylko że przypominają o lecie, które już bezpowrotnie przeminęło.

We wszystkich odwiedzonych krajach obżerałam się właśnie winogronami. To one były bohaterami wakacji ale także mojego felietonu w ostatnim Kukbuku, do którego przeczytania serdecznie zachęcam!

okuchnia okuchnia 2 osoby okuchniaok. 1 godziny
 
  • kiść ciemnych winogron
  • kilka drobnych gałązek rozmarynu
  • 1 łyżka dobrej oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 5 jajek „zerówek”
  • 50-70 g pysznego sera koziego
  • 2 łyżeczki masła
  • sól i pieprz do smaku
  1. Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni.
  2. W miseczce skrapiamy oliwą winogrona i kawałki gałązek rozmarynu, mieszamy je razem.
  3. Na papierze pergaminowym rozkładamy winogrona i rozmaryn.
  4. Zapiekamy wszystko w piekarniku ok. 15 minut do uzyskania lekko spieczonej skórki i miękkiego, soczystego wnętrza.
  5. Upieczone winogrona studzimy.
  6. Oddzielamy żółtka od białek.
  7. Żółtka mieszamy ze sobą, dodajemy sól oraz pieprz. Do wymieszanych żółtek dodajemy kawałki ulubionego koziego sera.
  8. W drugim naczyniu ubijamy na sztywno białka, z odrobiną soli.
  9. Mieszamy wszystko razem na jednolitą masę.
  10. Na patelni rozpuszczamy masło, a następnie przelewamy na nią masę jajeczną (patelnia musi być odpowiednia do zapiekania, bez elementów z tworzyw sztucznych).
  11. Układamy w niej pieczone winogrona, wyrównujemy i smażymy ok 2-3 min.
  12. Następnie przekładamy patelnię do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy od 5 do 10 minut w zależności od tego, jaki chcemy osiągnąć stopień wypieczenia wierzchu omleta.

Smacznego!

 

Print Friendly

Zobacz także: