przepis na tiramisu z ciasteczkami amaretti okuchnia

Taką wersję tiramisu z ciasteczkami amaretti jadłam będąc na zeszłorocznej wycieczce w Rzymie. Aczkolwiek wcale nie w samym Rzymie je jadłam, a w przepięknym miasteczku położonym 40 km na północ od Rzymu, nad wulkanicznym jeziorem, zwanym Bracciano. Główną atrakcją miasteczka jest bardzo dobrze zachowany średniowieczny zamek i miasteczko skupione wokół niego. Osobiście zachwycił mnie jeszcze brak tłumu turystów i klimatyczne tratorie z rewelacyjnym żarciem za kilka euro. Tak na marginesie, to jak będziecie w Rzymie i zmęczy Was hałas miasta, totalny tłum ludzi, wysokie ceny i nie zawsze smaczna, jak to się zwykło o włoskiej mówić, kawa to polecam ucieczkę do Bracciano. Bez problemu można tam dojechać z Rzymu koleją podmiejską, która jeździ od rana do wieczora praktycznie co godzinę.

Już po powrocie chciałam rzeczone tiramisu zrobić i opisać, ale jak to z planami bywa, nie zawsze dają się zrealizować. Może i dobrze, bo zrobiłam je wtedy, gdy naszła mnie na nie prawdziwa ochota, a jak coś się robi chętnie i z zaangażowaniem to ZAWSZE wychodzi. Z resztą ten przepis na tiramisu jest bardzo prosty i trudno żeby cokolwiek miało się nie udać. Bo tak to właśnie z kuchnią włoską jest, że stawia na prostotę przepisów, niewielką ilość składników, a warunkiem sukcesu są produkty wysokiej jakości. Tak też właśnie było z tym tiramisu, dostałam niewielką miseczkę z ciasteczkami na dnie, warstwą kremu z serka mascarpone posypanego grubą warstwą kakao i nic więcej, a ja wpadłam w zachwyt. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że krem składał się tylko z serka i żółtek, to było wyraźnie wyczuwalne, był gęsty i mocno kremowy i właśnie w takiej wersji mi bardzo smakował. Jego słodki smak był zrównoważony goryczką kakao. Pomysł z ciasteczkami amaretti też jest świetny, bo nie trzeba dodatkowo używać likieru, one już nadają tego migdałowego aromatu.

czas przygotowania: 45 min

czas chłodzenia: 3 h

stopień trudności: łatwe

SKŁADNIKI (6 – 8 osób):

  • 500 g serka mascarpone
  • 5 żółtek
  • 150 g cukru pudru
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 100 g ciasteczek amaretti
  • 1 filiżanka mocnej kawy
  • 2 łyżki kakao
WYKONANIE:
  1. Zaczynamy od zrobienia kawy i wstawienia jej do zimnej wody żeby ostygła.
  2. Kawę przelewamy do miseczki i zanurzamy w niej ciasteczka. Namaczamy je około 3 minut, dłużej niż biszkopty, bo amaretti są zrobione z białek, więc inaczej nasiąkają wilgocią. Nie robią się tak gąbczaste, a tylko raczej mniej zwięzłe. Odsączamy z nadmiaru kawy i układamy na dnie pucharków.
  3. Ubijamy żółtka z cukrem na jasną, puszystą masę, czyli tzw. kogel – mogel. Do ubitych żółtek dodajemy serek mascarpone i ekstrakt waniliowy, kontynuujemy ubijanie, aż znikną wszelkie grudki i krem będzie gładki. Przekładamy go do pucharków.
  4. Pucharki nakrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na około 3 h, żeby krem dobrze schłodzić.
  5. Przed podaniem posypujemy grubą warstwą kakao.
przepis na tiramisu z ciasteczkami amaretti okuchnia
Print Friendly

Zobacz także: