
Tartiflette to danie typowe dla regionu w Alpach francuskich zwanym Sabaudia (fr.: Savoie), jest to zapiekanka z ziemniaków, cebuli i boczku, z serem reblochon. Tyle teorii, w praktyce Francuzi przygotowują tę zapiekankę również z innymi serami – ja jadłam tartifette z serem raclette, który też jest typowym serem alpejskim i podobnie jak reblochon świetnie nadaje się do zapiekania, właściwie to on swój aromat ujawnia właśnie po rozgrzaniu i jedzenie go „na zimno” zupełnie nie ma sensu. Ale o raclette i sposobach jego jedzenia opowiem innym razem, bo dziś dążę do tego, że i w Polsce można kupić ciekawe sery! Tak, tak, oprócz Morskiego i Tylżyckiego Polacy potrafią zrobić z mleka też coś zupełnie innego. Polskie sery dorównują francuskim, holenderskim czy szwajcarskim, tylko mało kto o tym wie, bo nie ma ich w „spożywczaku” za rogiem. Czas żebyśmy MY jako konsumenci zaczęli je kupować, doceniać i żądać aby były w sklepach. Na razie sery zagrodowe można kupić na targach i festiwalach żywności regionalnej oraz przez internet (co ja właśnie uczyniłam) i żeby udowodnić ich światową jakość zrobiłam Tartiflette z… Kozidymkiem. Połączenie genialne! Kozidymek to ser z mleka koziego, wędzony w olchowym dymie, świeżutki, pachnący, kremowy, po upieczeniu cudownie rozpłynął się po zapiekance, a z wierzchu zrobiła się chrupiąca skorupka – raclette może się czuć zagrożony!
czas przygotowania: 1 h
stopień trudności: łatwe
SKŁADNIKI ( 2 osoby):
- 6 ziemniaków średniej wielkości
- 1 ser Kozidymek
- 1 duża cebula
- 150 g boczku wędzonego
- 1 kubeczek kwaśnej śmietany 22%
- kawałek masła do wysmarowania naczynia
- sól i pieprz do smaku
WYKONANIE:
- Ziemniaki gotujemy w mundurkach, w osolonej wodzie, do miękkości. Gotowe zalewamy zimną wodą i czekamy aż przestygną.
- Boczek kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na zimną patelnię i powoli rozgrzewając wysmażamy na skwarki.
- Cebulę obieramy i też kroimy w drobną kostkę, dorzucamy do boczku. Przesmażamy razem, aż cebula się zeszkli.
- Naczynie żaroodporne smarujemy masłem.
- Ziemniaki obieramy ze skórki i kroimy w plastry grubości około0,5 cm. Plastry układamy w naczyniu warstwami wraz z cebulą i boczkiem. Posypujemy pieprzem.
- Następnie ziemniaki smarujemy śmietaną wymieszaną ze szczyptą soli.
- Ser przekrawamy na pół i układamy na wierzchu zapiekanki, skórką do góry.
- Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na około 1/2 h. Zapiekamy bez przykrycia! Ser powinien się rozpuścić i z wierzchu zrumienić.













Komentarze (13)
DarkANGELika says:
lut 11, 2013
Obłędne danie;) Chyba też się zainteresują tymi serami, pamiętam kiedyś kupiłam któryś z nich na specjalnym targu z taką żywnością;)
Monia says:
lut 12, 2013
Warto się zapoznać z tymi smakami. Sama nie wiedziałam, że serów jest aż tyle i są takie dobre. Fajnie też, że jest możliwość kupowania przez internet.
siankoo says:
lut 12, 2013
wygląda cudnie, chętnie bym spróbowała takiej zapiekanki
))
Evitaa says:
lut 12, 2013
Ale pycha. I te sery na ostatnim zdjęciu… rozmarzyłam się
.
Anonim says:
lut 12, 2013
Jakiś tydzień temu miałam okazję jeść tartiflette właśnie we Francji – dla mnie to idealne zimowe danie. A Twoja wersja wygląda wprost obłędnie
Monia says:
lut 13, 2013
Teraz musisz zrobić wersję z polskim serem i porównać smaki
wykrywacz smaku says:
lut 13, 2013
Obłędne zdjęcia!Dziękujemy za dodanie jednego z nich do Wykrywacza!
Monia says:
lut 14, 2013
Dzięki serdeczne!
crummblle says:
lut 13, 2013
Takie sery zawsze działają na moją wyobraźnię
Świetne zdjęcia! Pozdrawiam z Francji
Monia says:
lut 14, 2013
Pozdrawiam Francję
Nashelly says:
lut 13, 2013
Już tak dawno miałam wziąć się za tartiflette, musi smakować obłędnie *___*
Monia says:
lut 14, 2013
To do roboty, bo warto
Squirrelly Minds » Pinned Via – February Edition says:
lut 19, 2013
[...] pinned / via [...]