Po warsztatach kulinarnych z Tomaszem Jakubiakiem i Jerzym Sobieniakiem zaraz zabrałam się za realizowanie ćwiczonych przepisów. Na pierwszy ogień poszła tarta cytrynowa, bo na zajęciach mieliśmy z nią niemałe problemy, a raczej problemy z wyczuciem tamtejszego piekarnika (mocno nadzianego elektroniką). Jednak stary, dobry, sprawdzony, własny piekarnik to jest podstawa, bo w domu tarta udała mi się bezbłędnie!

czas przygotowania: 2 h

stopień trudności: łatwe

SKŁADNIKI  (tarta o średnicy 28 cm):

NA CIASTO:

  • 1,5 szklanki mąki krupczatki
  • 3/4 kostki zimnego masła
  • 1/3 szklanki zimnej wody
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka cukru
  • szczypta soli
NA WIERZCH:
  • 5 cytryn
  • 500 ml śmietany tortowej (36%)
  • 2 łyżki miodu
  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 5 jajek + 3 białka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli

WYKONANIE:

  1. Mąkę przesiewamy na blat i siekamy z rozdrobnionym masłem, aż znikną grudki. Dodajemy żółtka, cukier i stopniowo dolewając zimnej wody zagniatamy ciasto. Gdy ciasto stanie się gładkie wkładamy go do lodówki na godzinę.
  2. Na wysypany mąką blat wykładamy schłodzone ciasto i rozwałkowujemy na placek grubości około 0,5 cm.
  3. Foremkę do tarty smarujemy masłem i wysypujemy mąką. Ciasto nawijamy na wałek i przekładamy do foremki tworząc wysoki rancik. Ciasto nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy fasolą lub grochem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. C i zapiekamy przez 10 minut.
  4. Ocieramy skórkę z cytryn, a miąższ filetujemy oddzielając nożem od błonek.
  5. Mieszamy śmietanę z 5-oma jajami, skórką z cytryn i miodem a także z sokiem pozostałym po filetowaniu cytryn.
  6. Podpieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika, zdejmujemy papier z fasolą i wlewamy przygotowaną mieszaninę. Rozkładamy równomiernie, na całej tarcie, fileciki z cytryny i posypujemy brązowym cukrem.
  7. Tartę pieczemy dalej, aż masa się zetnie.
  8. Ubijamy 3 białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Kontynuując ubijanie dosypujemy stopniowo cukier puder, aż powstanie piana na bezy. Wykładamy ją na przygotowaną tartę i wkładamy do piekarnika ustawionego na najniższą, możliwą temperaturę . Uchylamy drzwiczki piekarnika i włączamy termoobieg. Bezy suszymy tak długo, aż będą z wierzchu chrupiące.
Warsztaty odbyły się 10 marca 2012 r. w Akademii Kulinarnej SPOT w Poznaniu. Zajęcia prowadził Tomasz Jakubiak i Jerzy Sobieniak, a tematem przewodnim była kuchnia regionalna i sezonowa. Prócz świetnej zabawy w gronie pasjonatów gotowania, było mnóstwo merytorycznych porad i ciekawostek. Na przykład nauczyłam się filetować cytrusy, dowiedziałam się, że najlepsze bezy wychodzą, gdy na każde białko doda się jedną łyżkę cukru pudru, a także tego, że wszystkie łososie i śledzie sprzedawane w Polsce pochodzą z Norwegii. Z przyjemnością będę zamieszczać kolejne przepisy przećwiczone na warsztatach, bo smakowały rewelacyjnie!
Print Friendly

Zobacz także: