Tarator-czyli-chłodnik-bułgarski

Ostatnio upały jak w środku lata, ale nie po to pół roku przeklinałam zimę, żeby teraz narzekać, że jest za gorąco! Zimny prysznic, dużo wody i lekkie jedzenie to mój sposób na upał.Chłodnik bułgarski, w odróżnieniu od ryby po grecku, nazywa się od kraju z którego pochodzi. Tyle, że jego oryginalna, bułgarska nazwa to TARATOR. Jak zwał, tak zwał, nieważne. Ważne, że jest to idealne danie na upalne dni, bo szybkie, bo proste, bo niczego nie trzeba gotować, no i jest baaardzo orzeźwiające. Trzeba tylko pamiętać, że ten chłodnik zawiera surowy czosnek, więc nie polecam jego jedzenia np. przed randką.
okuchnia okuchnia2 osoby okuchnia15 min łatwe
  • 1 ogórek
  • 500 ml jogurtu naturalnego
  • 100-200 ml zimnej wody
  • 1 duży lub 2 małe ząbki czosnku
  • pęczek koperku
  • 100 g obranych orzechów włoskich
  • 2 łyżki oleju z orzechów włoskich, oleju z pestek dyni lub oliwy
  • sól do smaku

 

  1. Ogórek myjemy, obieramy i kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy do miski.
  2. Koperek myjemy i drobno kroimy (bez łodyg). Dodajemy do ogórka.
  3. Czosnek drobniutko siekamy lub wyciskamy przez praskę. Dodajemy do ogórka.
  4. Do miski wlewamy jogurt, mieszamy i dolewamy zimnej wody do uzyskania pożądanej konsystencji (ja lubię gęsty chłodnik).
  5. Solimy do smaku.
  6. Orzechy prażymy na suchej patelni mieszając, a potem kroimy na mniejsze kawałki.
  7. Chłodnik przekładamy do miseczek, posypujemy orzechami i polewamy olejem.

Tarator-czyli-chłodnik-bułgarski_

Print Friendly

Zobacz także: