sciolkowanie-1

Jako początkujący działkowiec kupuję i czytam wszelakie czasopisma i poradniki o działkach i ogrodach. Tak na marginesie – biblię działkowców, czyli „Działka moje hobby” też mam rzecz jasna, to akurat pozycja obowiązkowa i kultowa. Wyczytałam, że truskawki warto ściółkować, bo owoce nie leżą bezpośrednio na ziemi, dzięki czemu się nie psują i nie są takie brudne, no i ściółkowanie znacznie ogranicza rozrost chwastów. Do ściółkowania truskawek stosuje się słomę. Widziałam, że jest słoma w moim ulubionym sklepie ogrodniczym, więc postanowiliśmy ją kupić. Tylko oczywiście w tym dniu, w którym pojechaliśmy kupić słomę, jakiś pracownik sklepu przeniósł je z dotychczasowego miejsca składowania, w inne i nikt prócz niego nie wiedział gdzie… Kolesia, który miał tę tajemną wiedzę już nie było i zostaliśmy bez słomy. Wkurzyłam się, nie ma co. Na szczęście złość rozumu mi nie odjęła i wymyśliłam, że wyściółkuję truskawki ściętą trawą. Akurat trzeba było skosić trawnik, więc dawaj, rozsypałam trawę między truskawkami. Genialne! Powtarzam, to jest genialne! Może starzy działkowcy teraz mruczą pod nosem, że „amerykę odkryła…” ale pal licho! Ważne, że to działa. Teraz już pół działki mam wyściółkowane trawą 😉 Owszem chwasty rosną ale nie aż tak. Tylko te co bardzo chcą rosnąć przedzierają się przez ściółkę, a wtedy ja je dopadam i cyk, po chwaście. Teraz czekam, aż truskawki nabiorą masy i koloru, a zapowiada się urodzaj :-)

sciolkowanie-2

Print Friendly

Zobacz także: