rosół z kaczki

Jakiś czas temu, w Przekroju, znalazłam artykuł o rosole i w pełni się z nim zgadzam. Rosół ma wyjątkowe właściwości wzmacniające. Doskonale wpływa na zdrowie, gdy jesteśmy chorzy czy osłabieni. Oprócz tego, jest po prostu bardzo smaczny. Sprawdza się podczas niedzielnego lub świątecznego obiadu. Idealnie nadaje się także na pogodę taka jak dziś -totalną pluchę!
Dlaczego z kaczki? Po prostu znalazłam na ryku bardzo ładną i chudą sztukę, co w przypadku rosołu ma duże znaczenie. Warto zwrócić na to uwagę przy zakupie, gdyż w innym przypadku trzeba będzie zebrać łyżką zbędny tłuszcz z powierzchni rosołu. Użyłam całej kaczki łącznie z podrobami, bo chciałam aby rosół był bardzo esencjonalny, a na ugotowane mięso pomysł sam się znalazł. O nim już nie długo.

czas przygotowania: 3 h

stopień trudności: łatwe

SKŁADNIKI ( 4 -6 osób):

NA ROSÓŁ:

  • 1 duża, chuda kaczka
  • 1/2 selera
  • 5-6 marchewek
  • 2-3 pietruszki
  • 2 pory
  • 2 cebule z łupinami
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • kilka liści laurowych
  • kilka ziaren pieprzu
  • garść suszonego lubczyku
  • sól i mielony pieprz do smaku
  • natka pietruszki lub koperek do podania
NA MAKARON:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka semoliny
  • 3 całe jajka
  • trochę soli
  • trochę oliwy

WYKONANIE:

  1. Kaczkę oczyszczamy i bardzo dokładnie myjemy. Gdy jest taka potrzeba kroimy ja na części. Gdy dostaniemy w komplecie podroby to też ich użyjmy, ja dodałam żołądek i serce.
  2. Wkładamy ją do garnka i  zalewamy wodą tak aby cała była przykryta i zaczynamy gotować.
  3. Nie gotujemy na dużym ogniu, gdyż wtedy rosół będzie mętny. Powinien powolutku pyrkać. Gotujemy tak przez około 1h i w tym czasie zdejmujemy łyżka lub siteczkiem szumowiny.
  4. Po tym czasie dodajemy obrane warzywa, przyprawy, trochę soli i gotujemy dalej przez ok. 1-1,5 h. Dla mnie koniecznym wydaje się dodanie suszonego lubczyku. Odkąd wyrósł na naszej działce bardzo często używam go do przygotowywania wywarów, zup czy sosów.
  5. Marchewki (2 lub 3 sztuki) wyjmujemy trochę wcześniej, żeby się zbytnio nie rozgotowały. To z nimi podamy rosół.
  6. W międzyczasie robimy makaron. Mieszamy mąkę pszenną z semoliną, jajkami, solą, oliwą i dobrze wyrabiamy. Semolina powoduje, że makaron jest bardziej zwarty i ładnie gotuje się al dente ale równie dobrze możemy użyć dwóch szklanek zwykłej maki. Moja mama tak robiła.
  7. Powstałą masę zawijamy w folię, odstawiamy na ok. 1 h a potem rozwałkowujemy bardzo cienko i kroimy w nitki lub dowolne kształty. Ja używam maszynki do makaronu, takiej zwykłej, kupionej na Allegro. Sprawdza się bardzo dobrze.
  8. Pokrojony makaron rozkładamy i obsuszamy, a potem gotujemy. Taki makaron gotuje się o wiele szybciej od suszonego, więc uważajmy aby nie trwało to zbyt długo. Moje drobniutkie nitki potrzebowały 1,5 min.
  9. Gdy rosół jest już gotowy wyjmujemy z niego mięso i warzywa (co z nimi zrobiłam już niedługo opiszę na blogu), a następnie dosalamy do smaku i przecedzamy przez sitko.
  10. Ugotowany makaron nakładamy do talerzy, zalewamy go rosołem, dodajemy kilka plastrów gotowanej marchewki, pokrojony koperek lub natkę pietruszki i podajemy. Smacznego! 
Print Friendly

Zobacz także: