Ale ostatnio zaniedbałam bloga, to chyba moja rekordowa przerwa w gotowaniu. Podobno tylko winny się tłumaczy, a ja się do końca winna nie czuję, bo mogę ją zrzucić na mojego szefa – przysypał mnie robotą i z trudem się z niej wygrzebuję. Na szczęście już widać światełko w tunelu, tym bardziej, że wkrótce będę miała „około świąteczny” urlop. Cały tydzień bez pracy!Tymczasem udało mi się zagospodarować jedno popołudnie na przygotowanie pasztecików do wigilijnego barszczu. Zrobiłam i zamroziłam. Aczkolwiek i tak będę je robić drugi raz bo wyszły takie pyszne, że na poczekaniu zjedliśmy jedną trzecią i muszę uzupełnić zapasy… Podpiekę je ponownie w Wigilię, tuż przed podaniem. Taka ze mnie Leniwa Pani Domu 😉
okuchnia okuchnia25 sztuk okuchnia2 h
NA CIASTO:

  • 1/4 kg mąki pszennej
  • 1/2 kostki masła
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 jajko + 1 żółtko
  • 25 g drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • czarnuszka lub czarny sezam do posypania

NA FARSZ:

  • 1/2 kg pieczarek
  • 2 duże cebule
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól i pieprz
  • masło + oliwa do smażenia

 

  1. Zaczynamy od wyrobienia ciasta na paszteciki. Składniki ciasta wyciągamy wcześniej z lodówki aby miały temperaturę pokojową.
  2. Mleko lekko podgrzewamy, wsypujemy do niego cukier i dodajemy pokruszone drożdże. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut, żeby drożdże zaczęły pracować.
  3. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól, miękkie masło i jajko i zaczynamy wyrabiać ciasto ręką lub hakiem od miksera. W trakcie wyrabiania dolewamy zaczyn drożdżowy. Ma powstać miękkie, delikatne ale elastyczne ciasto.
  4. Miskę z ciastem przykrywamy ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce, aż ciasto podwoi objętość (na około godzinę).
  5. W trakcie wyrastania ciasta robimy farsz.
  6. Cebule obieramy i kroimy w kostkę.
  7. Na patelni rozgrzewamy trochę masła i oliwy. Wrzucamy cebulę, solimy, dodajemy ocet balsamiczny i cukier. Dobrze ją podsmażamy i przekładamy do miski.
  8. Pieczarki opłukujemy pod bieżącą wodą. Kroimy w kostkę i podsmażamy na pozostałym, po smażeniu cebuli, tłuszczu (jeżeli potrzeba, to dodajemy jeszcze trochę masła lub oliwy). Najlepiej jest smażyć pieczarki partiami. Chodzi o to żeby nie wrzucać dużo pieczarek na raz bo puszczą wodę. Na koniec smażenia pieczarki solimy i pieprzymy i przekładamy do miski z cebulą.
  9. Składniki farszu mieszamy i ewentualnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Odstawiamy do ostygnięcia.
  10. Wyrośnięte ciasto dzielimy na trzy części. Każdą część rozwałkowujemy na długi prostokąt – krótszy bok powinien mieć około 20 cm.
  11. Układamy jedną trzecią farszu na połowie prostokąta, wzdłuż dłuższego boku pozostawiając 1 cm marginesu. Zwijamy prostokąt w długi rulon, lekko przyklepujemy i kroimy ukośnie na paszteciki.
  12. Gotowe paszteciki smarujemy roztrzepanym żółtkiem i posypujemy czarnuszką lub sezamem.
  13. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C do zrumienienia, czyli około 25 minut.

paszteciki_z_pieczarkami

Print Friendly

Zobacz także: