paj-brzoskwiniowy

Paj to dobre ciasto na lato, a to dlatego, że można go nadziewać różnymi owocami. Ale nie wszystkie się do tego nadają. Próbowałam zrobić „agrest paj” i wyszła ciapa. Agrest zmienił się w sok i skórki. Przesiąkło całe dno ciasta, tylko wierzch wyglądał ładnie. A miało być taki pięknie… Brzoskwinie na szczęście już mnie nie zawiodły i wyszło kruche, pachnące ciasto z parującym, owocowym wnętrzem. Teoretycznie powinno się czekać, aż ostygnie, ale ja lubię jeść ciasta owocowe na ciepło. Odkrawa się kawałek, a ze środka bucha słodkie ciepło i wypadają miękkie kawałki owoców. Można sobie do tego dołożyć gałeczkę lodów waniliowych dla termicznego kontrastu. Pycha!
okuchnia okuchnia4-6 osób okuchnia2 h
NA NADZIENIE

  • 6 dużych brzoskwiń
  • 1 cytryna (na sok i skórkę)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

NA CIASTO:

  • 2 1/2 szklanki mąki krupczatki
  • 200 g zimnego masła + łyżka masła do smarowania formy
  • 6-8 łyżek bardzo zimnej wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 żółtko do posmarowania wierzchu
  • garść brązowego cukru do posypania wierzchu
  1. Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy sól i cukier.
  2. Zimne masło kroimy w kostkę i dodajemy do mąki. Siekamy nożem masło z mąką, aż grudki nie będą większe niż ziarna groszku.
  3. Ciasto zagniatamy rękoma dodając po trochu bardzo zimnej wody. Im mniej będziemy wyrabiać ciasto i im mniej dodamy wody tym lepiej. Tworzymy z ciasta kulę, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na co najmniej pół godziny.
  4. W tym czasie brzoskwinie myjemy, kroimy w dużą kostkę, zasypujemy cukrem i dodajemy sok z cytryny. Odstawiamy aby brzoskwinie puściły sok.
  5. Formę do pieczenia paja, czyli naczynie żaroodporne o kształcie płaskiej miski (użyłam naczynia kamionkowego o średnicy 22 cm uwidocznionego na zdjęciu), smarujemy dokładnie masłem.
  6. Ciasto wyjmujemy z lodówki i dzielimy na dwie nierówne części. Jedna część powinna stanowić jakieś 3/5, a druga jakieś 2/5 całości.
  7. Mniejszą część ponownie chowamy do lodówki, a większą rozwałkowujemy na stolnicy podsypanej mąką na placek o średnicy o około 8 cm większej niż średnica naczynia. Nawijamy ciasto na wałek i przekładamy do naczynia. Przyciskamy do dna i boków.
  8. Brzoskwinie odsączamy z nadmiaru soku i mieszamy z mąką, łyżeczką skórki otartej z cytryny i cynamonem. Wkładamy do ciasta.
  9. Drugą część ciasta rozwałkowujemy na placek o średnicy o 2 cm większej od średnicy formy i przykrywamy nim wierzch. Zlepiamy boki obu placków, zawijamy pod spód i robimy palcami ozdobne wgłębienia wokoło całego rantu.
  10. Piekarnik nagrzewamy do 230 st. C.
  11. Wierzch ciasta smarujemy roztrzepanym żółtkiem i posypujemy cukrem. Następnie wykonujemy nacięcia, przez które będzie  uchodziła para.
  12. Ciasto wkładamy do piekarnika i pieczemy w 230 st. C przez 15 min, a potem zmniejszamy temp. do 200 st. i pieczemy jeszcze 30 – 40 min, aż ciasto pięknie się zezłoci.
  13. Teoretycznie czekamy, aż ostygnie zanim zaczniemy jeść. Gratuluję tym, którzy się powstrzymają tyle czasu : )

paj-brzoskwiniowy_

Print Friendly

Zobacz także: