ośmiornica
 
Czas wrócić do rzeczywistości. Od razu po powrocie z urlopu wpadłam w wir pracy zawodowej i domowej: sprzątanie, pranie, gotowanie i załatwianie zaległych spraw, a czeka mnie jeszcze wielkie pielenie grządek. Działka przez dwa tygodnie zarosła jak dżungla, ale o tym napiszę później. Chcę jeszcze wspominać wakacje w Portugalii, bo ciągle w uszach mi szumi ocean.
Dzisiaj prezentuję Wam przepis na zapiekaną ośmiornicę, którą zrobiłam będąc jeszcze nad Atlantykiem. Jest ona bardzo popularna na portugalskim wybrzeżu, praktycznie w każdej restauracji jest jakieś danie z ośmiornicy, a w każdym sklepie sprzedają je świeże i mrożone. Niektóre ośmiornice ważyły nawet po kilka kilogramów, musiałam się długo naszukać żeby znaleźć niewielką przedstawicielkę tego gatunku. Dla dwóch osób wystarczy taka kilogramowa, w końcu to kawał czystego mięcha, bez skóry, tłuszczu, ości czy kości :-)

czas przygotowania: 45 min

stopień trudności: łatwe

SKŁADNIKI (2-4 osoby):

  • 1 ośmiornica około 1 kg świeża lub mrożona
  • 1 kg młodych ziemniaków
  • 2 cytryny
  • 5 ząbków czosnku
  • kilka liści laurowych
  • pół pęczka natki  pietruszki
  • 6 – 10 łyżek oliwy
  • sól morska

WYKONANIE:

  1. Ziemniaki myjemy i gotujemy w osolonej wodzie, w mundurkach, do miękkości.
  2. W drugim garnku nastawiamy  wodę do gotowania ośmiornicy, do której wkładamy cytrynę pokrojoną na ćwiartki. Ośmiornicę wkładamy do wrzątku i gotujemy 10-15 min, w zależności od jej wielkości, ale tak aby jej nie ugotować do końca (będzie jeszcze zapiekana i mogłaby się zrobić „gumowata”)
  3. Do żaroodpornego naczynia wlewamy oliwę i wrzucamy czosnek pokrojony na plasterki. Wkładamy podgotowaną ośmiornicę.
  4. Ziemniaki lekko zgniatamy i układamy obok ośmiornicy, dodajemy liście laurowe, polewamy jeszcze z wierzchu oliwą, całość posypujemy solą morską i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. C. Zapiekamy 10-15 minut.
  5. Danie podajemy posypane natką pietruszki i skropione sokiem z cytryny.
Użyłam ośmiornicy mrożonej, gdyż jest to jednym ze sposobów na zmiękczenie jej mięsa. Kiedyś po prostu wielokrotnie uderzano świeżo złowioną ośmiornicą o skały. Wybrałam bardziej cywilizowany sposób.
ośmiornica
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć ze słynnego targu Feira de Espinho, odbywającego się co poniedziałek od 1894 roku w miasteczku Espinho, obok którego mieszkałam. Wszystko co tam zobaczyłam chciałam nabyć, ugotować i zjeść, ograniczał mnie tylko głos rozsądku w postaci szanownego małżonka. Razem z przyjaciółmi i tak kupiliśmy tyle rzeczy, że ten targ pozostanie na długo w mojej pamięci: owoce i warzywa, sery i wędliny, pieczywo, ryby, miód i nie pamietam co jeszcze. Wszystko potem wspólnie zjedliśmy – było wspaniałe!
Print Friendly

Zobacz także: