omlet-z-borowikami-1_

Ponad 2 tygodnie temu wróciłam z wakacji i nic jeszcze nie napisałam. Nie miałam kiedy… Każdy wyjazd związany jest z natężoną pracą zawodową przed i po. Zawsze są jakieś terminy, zawsze jest coś do zrobienia, a urlop w tym wszystkim tylko „przeszkadza”.
Ta przerwa uświadomiła mi jak dużo czasu wymaga ode mnie prowadzenie bloga. Wymyślanie potraw, gotowanie, zdjęcia, wpisy. Z szacunkiem podziwiam pracę innych właścicieli blogów, a szczególnie tych którzy piszą regularnie i zawsze przykładają duża wagę do estetyki. Sama wiem, że nie zawsze jest to łatwe ale sprawia mi to jednak bardzo dużo satysfakcji. Cieszę się za każdym razem gdy ktoś spróbuje mojego przepisu lub podoba mu się zdjęcie. Czasami ktoś zada pytanie albo napisze coś miłego. Dziękuję Wam za to! Dlatego także na wakacjach powstało dużo zdjęć. Spędziłam je na francuskiej wyspie du Levant. Przez chwilę mogłam tam po prostu pomieszkać. Łowić ryby, gotować, opalać się na skałach, kąpać w ciepłym morzu i spacerować pośród dzikiej roślinności śródziemnomorskiej. Było cudownie! Napiszę o tym za jakiś czas.

Po powrocie oprócz pracy zawodowej zajęłam się także działką. Ogród nie czekał na mój powrót z wakacji i wszystko nieustannie rosło. Jesień obfituje w warzywa. Trzeba będzie je teraz zebrać i przygotować na zimę. Na bieżąco możecie śledzić moje ogrodnicze sukcesy przeglądając foto-notatnik. W międzyczasie byłam także na grzybach, a jakże! Polska jesień jest taka cudowna! Mimo nie zawsze ładnej pogody rozkoszuję się spacerami po lesie i grzybami. O zamiłowaniu do ich zbierania możecie przeczytać w aktualnym numerze Kukbuka. Pojawił się tam mój przepis na  grzanki z borowikami i oscypkiem. Serdecznie pozdrawiam redakcję!

To by było na tyle jeżeli chodzi o telegraficzny skrót tego co u mnie się działo jak mnie na blogu nie było. Teraz mogę ze spokojem ogłosić powrót do starych, dobrych przyzwyczajeń i żeby nie być gołosłowną prezentuję Wam omlety z farszem z borowików zapiekane z serem. To jesień na talerzu! Omlety są tak cienkie że można je zwijać jak naleśniki. Farsz jest grzybowy, z dodatkiem pasternaku i przyprawiony szałwią, a dodatek śmietany sprawia, że jest kremowy i delikatny. Całość zapieczona z żółtym serem o wyrazistym smaku. Polecam Wam ten przepis na jesienne kolacje. Omlety najlepiej smakują świeżo wyjęte z piekarnika ale sprawdzą się również jako lunch w pracy. Dzisiaj je jadłam i jestem pewna, że wszyscy mi zazdrościli.

okuchnia okuchnia2-3 osoby okuchnia45 min
  • 6 jajek
  • 200 ml słodkiej śmietanki 30%
  • 300 g borowików
  • 2 średnie cebule
  • 1 średni pasternak
  • około 70 g żółtego sera (Appenzell, Cheddar lub innego o wyrazistym smaku)
  • kilka listków szałwii
  • sól i pieprz do smaku
  • oliwa do smażenia
  1. Jajka wbijamy do miski, dodajemy 6 łyżek śmietanki, solimy i mieszamy na jednolitą masę.
  2. Patelnię z płaskim dnem natłuszczamy oliwą i smażymy na niej sześć cienkich omletów postępując tak jak przy smażeniu naleśników. Żeby mieć omlety równej grubości zmierzyłam sobie objętość masy jajecznej i podzieliłam na sześć. W ten sposób wiedziałam ile masy mam wlać za każdym razem na patelnię.
  3. Cebulę obieramy i siekamy w kostkę.
  4. Liście szałwii zwijamy w „cygaro” i kroimy w drobne paseczki.
  5. Pasternak obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
  6. Grzyby oczyszczamy i kroimy w małe kawałki.
  7. Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach.
  8. Na patelni rozgrzewamy trochę oliwy, wrzucamy cebulę i szałwię i smażymy aż cebula się zeszkli mieszając od czasu do czasu. Dodajemy pasternak i kontynuujemy smażenie żeby warzywa zmiękły. Następnie dokładamy grzyby i smażymy do ich miękkości. Na koniec wlewamy pozostałą śmietankę i doprawiamy solą i pieprzem. Ma powstać kremowy farsz grzybowy. Odstawiamy go z ognia aby trochę ostygł.
  9. Do farszu dodajemy połowę startego sera. Dzielimy go na 6 części
  10. Na każdy omlet nakładamy jedną część farszu i zawijamy w rulon jak naleśnik. Układamy w naczyniu żaroodpornym. Omlety posypujemy resztą sera.
  11. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez około 15 – 20 minut, aż ser się zapiecze.

omlet-z-borowikami1

Print Friendly

Zobacz także: