muszle-faszerowane-1

Ten przepis by nie powstał gdyby moja serdeczna koleżanka nie przywiozła mi z Włoch przepięknych muszli makaronowych Lumaconi Giganti (Duże Ślimaki) . Długo stały w kuchni i cieszyły oko, a ja rozmyślałam jak je przygotować. Takie makaronowe dzieło sztuki wymaga odpowiedniej oprawy. Szukałam przepisu na farsz z wołowiny i ricotty. Mimo, że żaden nie był idealny, to dały mi dość inspiracji do stworzenia własnego dania, które wreszcie spełniło moje oczekiwania.

Muszle napełniłam farszem z podsmażonej na czosnkowej oliwie, mielonej wołowiny, ricotty i pomidorowego pesto, które zaostrzyło łagodny smak ricotty. Do tego świeża bazylia i starte pecorino, które można zastąpić parmezanem. Ja gdy mam wybór między tymi dwoma serami zawsze wolę ten pierwszy. Ugotowałam gęsty, pomidorowy sos z dużą ilością czosnku i paroma kroplami tabasco, i przelałam go do naczynia żaroodpornego. Na sosie ułożyłam muszle, które posypałam startym serem Bundz, który kupiłam na wiosennym targu żywności regionalnej. Bundz jest serem owczym podobnym w smaku, konsystencji i kolorze do mozzarelli, więc jak mogę, to stosuję go zamiennie, żeby nadać polskiego akcentu włoskim przepisom. Całość, krótko zapiekłam, żeby dobrze rozpuściły się sery w farszu i ten z wierzchu. Aha. Istotna uwaga! Muszle Lumaconi Giganti są bardziej pojemne od Conchiglioni, więc tych drugich trzeba użyć więcej na podaną ilość farszu, czyli tak około 350 g.

Tym razem użyłam owczego sera bundz zamiast mozzarelli. Jest pyszny i tej drugiej w niczym nie ustępuje. Śmiem nawet twierdzić, że jest lepszy. Uwielbiam polskie sery i kupuję je przy każdej nadarzającej się okazji. Tym razem na Toruńskim Festiwalu Smaków. Zaopatrzyłam się w sery z Koziej Zagrody, korynckie i owcze z gór. Takie zakupy to także ciekawe i inspirujące rozmowy z producentami. Mam do nich pełne zaufanie. Nie muszę czytać etykiet ani list składników. Ceny niekiedy wydają się niemałe. Nie zwracam jednak na nie uwagi gdy słyszę, że ktoś jedzie 600 kilometrów w jedną stronę z nadzieją, że uda mu się zarobić.

okuchnia okuchnia2-3 osoby okuchnia45 min
 
NA FARSZ:

  • 250 g makaronu muszle Lumaconi Giganti lub 350 g Conchiglioni
  • 250 g mielonej wołowiny
  • 250 g ricotty
  • 30 g tartego pecorino lub parmezanu
  • 5 łyżek pomidorowego pesto
  • garść posiekanej, świeżej bazylii
  • 2 łyżki oliwy czosnkowej
  • sól do smaku
  • 50 – 100 g sera bundz lub mozzarelli

NA SOS:

  • 2 puszki pomidorów krojonych
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • kilka kropel Tabasco (dowolnie)
  • 2 łyżki oliwy
  • sól i cukier do smaku
  1. Na patelnię wlewamy oliwę czosnkową, rozgrzewamy i podsmażamy na niej mięso. Dodajemy ricottę, pesto i starty ser pecorino, mieszamy, a następnie całość doprawiamy ewentualnie do smaku solą (ja nie soliłam bo pesto i ser były dostatecznie słone). Na koniec dodajemy posiekaną bazylię i odstawiamy do ostygnięcia.
  2. Do rondla wlewamy oliwę, wyciskamy 3 ząbki czosnku, chwilę rozgrzewamy oliwę z czosnkiem i jak czosnek uwolni aromat wlewamy pomidory. Gotujemy na małym ogniu, bez przykrycia, żeby sos zgęstniał. Na koniec doprawiamy go na ostro sosem Tabasco, solimy i ewentualnie dosładzamy (pomidory dobrej jakości zazwyczaj nie wymagają słodzenia, ale czasem trafią się kiepskie kwasidła).
  3. Makaron gotujemy na półtwardo w dużej ilości osolonej wody, odcedzamy na durszlaku i przelewamy zimną wodą.
  4. Na dno żaroodpornego naczynia wlewamy sos. Do muszli nakładamy farsz małą łyżeczką. Układamy je na sosie. Całość posypujemy z wierzchu tartym serem bundz bądź mozzarellą. Ilość sera dowolna, jak kto lubi.
  5. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i zapiekamy, aż ser z wierzchu się dobrze rozpuści (około 10 minut).

muszle-faszerowane-2

Print Friendly

Zobacz także: