logo

Kiedy parę lat temu ktoś by mi powiedział, że będę uprawiała ogródek działkowy to bym się serdecznie ubawiła. Moi rodzice przejęli działkę po dziadku. Jest ona pięknie położona na nadwiślańskich terenach, za parkiem miejskim, na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu. Lokalizacja ma tylko jedną wadę – jest to teren zalewowy i każda powódź zawsze niszczy to co się dotychczas wypracowało. Z drugiej zaś strony to też ma swoją zaletę, bo dzięki temu deweloperzy nie ostrzą sobie zębów na ten piękny teren, bo niczego nie można tutaj pobudować.

Całe dzieciństwo jeździłam z rodzicami na działkę i bywałam tam jako nastolatka, a później studentka. Oczywiście z punktu widzenia dziecka taka działka to cudowny plac zabaw. Wydawała mi się wielką dżunglą choć to zaledwie 300 m2. Chlapałam się wodą z beczek na deszczówkę, lepiłam babki z błota, goniłam ślimaki… Dla nastolatki działka była jak plaża – oddawałam się kąpielom słonecznym wylegując się na kocu, chłodziłam wodą z opryskiwacza, ale powoli zaczęłam dostrzegać minusy.

Odkryłam wtedy, że na działce trzeba pracować. Grabienie, kopanie, wyrywanie chwastów, podlewanie, czyli straszna nuda i harówka. Byłam pewna, że to robota nie dla mnie. Wczesna młodość przeminęła, nasiedziałam się trochę w pracy, osiem godzin dziennie w bezruchu, namieszkałam w mieszkaniu i zrozumiałam jaki jest sens pracy na działce. Dziś z niecierpliwością czekam na ładną pogodę, żeby rozpocząć kolejny sezon.

Nie jestem ogrodniczką, nie mam wielkiego doświadczenia w uprawie i nie chcę się na ten temat wymądrzać. Zależy mi jednak na tym aby udowodnić, że uprawa własnego ogródka jest naprawdę łatwa. Wystarczy nie przeszkadzać naszym roślinom, pozwolic im rosnąć, czasami tylko trochę im pomóc. Czerpię wiele przyjemności z ciągłego przebywania na świeżym powietrzu, a także zajadaniem się własnymi warzywami i owocami. W tamtym roku, obsiewając około 70 metrów kwadratowych (łącznie ze szklarnią) jedliśmy warzywa tylko z naszych zbiorów. I to do stycznia! Gdyż działkowa piwnica pozwala na długie przechowywanie warzyw w piasku.

Postaram się więc regularnie zdawać relacje ze swoich ogrodowych poczynań, a co urośnie to wyląduje na naszym talerzu. Przepisy oczywiście także zamieszczę na o!kuchni. Mam nadzieję, że dzięki temu sami nabierzecie ochoty aby pogrzebać trochę w ziemi. Wystarczy skrawek ogródka, taras, balkon a nawet doniczki na oknie.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, smak możecie sobie sami wyobrazić…

 

Ogórki szklarniowe i gruntowe

ogorek-szklarniowy-i-gruntowy

Kapusta i kalafior

kapusta-i-kalafior

Koper włoski i kalarepa

fenkul-i-kalarepa

Bób i truskawki

bob-i-truskawki

Ziemniaki i chrzan

ziemniaki-i-chrzan

Pomidory i kukurydza

pomidory-i-kukurydza

A to tylko część tego, co u nas wyrosło :)

Print Friendly

Zobacz także: