
Lubię rzeczy proste i efektowne, takie które kosztują niewiele pracy, a wzbudzają zachwyt. Meringata z polewą ganache, czy nie brzmi to jak deser z restauracji z 3 gwiazdkami Michelin? Tak naprawdę to torcik lodowy z czekoladą, z włoskim rodowodem. Istnieje jego wiele wersji ale ja lubię tę najprostszą. Bezy, śmietana i czekolada. Czy potrzeba czegoś więcej? Gdy użyjecie gotowej bezy to całość zajmie naprawdę kwadrans. Jej pokruszone kawałki łączymy z tarta czekolada i bitą śmietaną. Potem co najmniej 3 godziny w zamrażarce. Polewa to kolejne 5 minut.
Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale ja mam teorię, że jedzenie domowych słodyczy i deserów jest bardziej usprawiedliwione. Często powtarzam, że jak mam się tuczyć to czymś dobrym! Zakup koszmarnie słodkiego batonika ze sklepu jest okupiony ciężkimi wyrzutami sumienia. W przypadku domowego ciasta lub deseru z zamrażarki już tak nie jest. Przynajmniej w moim wypadku. Wiem, wiem jakie to naiwne i zdradliwe! Gdy liczycie kalorie można zrezygnować z polewy lub zrobić jej mniej. W sezonie letnim możemy ją zastąpić owocami, to już będzie niemal „zdrowy” deser ![]()
Tymczasem śnieg za oknem…
czas przygotowania: 6-8 h
stopień trudności: łatwe
SKŁADNIKI (4 osoby):
NA MERINGATĘ:
- białko z 3 jaj
- 150 g cukru pudru
- szczypta soli
- 1/2 l śmietanki tortowej 36%
- 50 g ciemnej czekolady
- 50 g ciemnej czekolady
- 100 ml śmietanki tortowej 36%
WYKONANIE:
- Białka ze szczyptą soli ubijamy w dużej misce na sztywną pianę. Do ubitej piany zaczynamy dodawać stopniowo, po łyżce, cukier puder nie przerywając ubijania. Kończymy ubijanie, aż cały cukier zostanie dodany do białek.
- Ubite białka wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i rozprowadzamy równomiernie (nie musimy się starać żeby zrobić to starannie, bo powstałą bezę i tak będziemy potem kruszyć). Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przy lekko uchylonych drzwiczkach w temp. 130 – 150 st. C. Jeżeli mamy termoobieg to go włączamy. Czas pieczenia, a właściwie czas suszenia bezy na chrupko zależy od naszego piekarnika i trwa od 1,5 do 3 godzin.
- Upieczoną bezę pozostawiamy w piekarniku do całkowitego ostygnięcia. Potem kruszymy ją na drobne kawałeczki.
- Czekoladę (pół tabliczki – 50 g) ścieramy na tarce.
- Miskę z płaskim dnem, foremkę lub mały garnuszek wykładamy papierem do pieczenia (moja foremka miała średnicę 15 cm i była wysoka na 11 cm).
- Śmietanę ubijamy na sztywno i delikatnie mieszamy z pokruszoną bezą i startą czekoladą. Masę przekładamy do foremki i przykrywamy folią. Wstawiamy do zamrażalnika na co najmniej 3 godziny.
- Chwilę przed podaniem meringaty robimy polewę ganache. W tym celu drobno siekamy czekoladę i wrzucamy do miski. Śmietankę podgrzewamy do wrzenia (nie ma się gotować) i taką gorącą wlewamy do czekolady. Czekamy aż czekolada podgrzeje się w śmietance i zmięknie, a następnie mieszamy je razem energicznie do uzyskania gładkiej masy. Polewę odstawiamy aby nieznacznie ostygła (ale nie zastygła!).
- Z zamrażarki wyjmujemy meringatę, zdejmujemy folię i kładziemy formę na talerzu do serwowania do góry dnem. Zdejmujemy formę oraz papier do pieczenia. Polewamy ganache i podajemy. Smacznego!












Komentarze (25)
szana says:
sty 10, 2013
patrzę i nie mogę własnym oczom uwierzyć… jakie cudo!
pozdrawiam,
Szana
Pestka says:
sty 10, 2013
Wygląda jak gwiazda filmowa, super zdjęcia!
pysznie
wiosenka27 says:
sty 10, 2013
Nigdy nie jadłam czegoś takiego ale muszę przyznać że wygląda to imponująco:)
klementynka says:
sty 11, 2013
pierwsze słyszę, ale na pewno spróbuję!
Monia says:
sty 11, 2013
Warto spróbować bo przygotowanie jest bardzo proste. Ta wersję polecam wielbicielom stracciatella ale zamiast czekolady można użyć owoców
siankoo says:
sty 11, 2013
pięknie się prezentuje i nazwa intrygująca
)))
sabrinasue says:
sty 11, 2013
Great pictures!!!
Marta @ Co dziś zjem na śniadanie says:
sty 11, 2013
smakowicie sie prezentuje, przepiękne zdjęcia.
passthefood says:
sty 11, 2013
Nie mogłam się oprzeć pięknym zdjęciom. Myślałam, że to semifreddo, a to śmietanowa bomba. Muszę się kiedyś skusić!
Oczywiście zostaję na stałe
deserowo says:
sty 11, 2013
Rewelacja!
KLFoodBlog says:
sty 13, 2013
przepiękne!
Monia says:
sty 13, 2013
Dziękuje za wszystkie miłe komentarze
gin says:
sty 14, 2013
Świetny pomysł – zapisuję do wypróbowania
I też twierdzę, że domowe słodycze aż tak nie tuczą. I święcie wierzę, że to prawda!
COOLinarna Strefa says:
sty 15, 2013
Tutaj taki fajny przepis a ja dopiero co tort robiłam.
Monia says:
sty 15, 2013
Spoko, kilka dni minie i ochota na słodycz na pewno wróci
Damian says:
sty 24, 2013
Wygląda świetnie!
Monia says:
sty 24, 2013
Dzięki
Melania says:
sty 30, 2013
Jestem oczarowana zdjęciami
Monia says:
sty 30, 2013
Zdjęcia są autorstwa mojego narzeczonego.
Anonim says:
lut 14, 2013
meringata już w zamrażalce, ale czy po wyjęciu i polaniu czekoladą nie rozpuści się?
Monia says:
lut 14, 2013
Rozpuści się ale po jakimś czasie. Polewą polewamy meringatę w takim momencie, kiedy jest jeszcze płynna ale już nie gorąca. Wtedy wszystko wyjdzie dobrze:-). Prościzna, prawda?
Anonim says:
lut 14, 2013
jakie to było dobre!
bardzo dziękuję za przepis
Monia says:
lut 14, 2013
Największą przyjemność sprawia mi, gdy ktoś korzysta z moich przepisów i na dodatek mu jeszcze smakują
Bardzo dziękuje za odwiedzanie okuchni
Opalanka says:
kwi 5, 2013
No przepadłam z kretesem. Bo cudne przepisy i zdjęcia. I zamiast robić pożyteczne rzeczy będę się natychać. Zazdrościć oraz wkurzać, że tak nie umiem aż. No pozdrawiam, pozdrawiam…:)
Monia says:
kwi 8, 2013
i ja pozdrawiam