Mój tata jest zapalonym wędkarzem, więc ryby jeziorowe często goszczą na naszym stole. Podobno leszcz wiosną ma najlepszy smak i rzeczywiście był bardzo dobry, tylko z leszczem jest pewien szkopuł – ma całe mnóstwo drobnych ości. Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest odrzucenie sztućców i jedzenie palcami :-)

czas przygotowania: 60 min

stopień trudności: łatwe

SKŁADNIKI (2 porcje):

1 duży leszcz, 1 czerwona cebula, 1 cytryna, kawałek świeżego imbiru, 2 ząbki czosnku, sól i pieprz do smaku, olej do smażenia

WYKONANIE:

  1. Oczyszczoną rybę kroimy w dzwonki i nacieramy solą i pieprzem.
  2. Imbir obieramy i drobno siekamy, podobnie czynimy z czosnkiem.
  3. Czerwoną cebulę kroimy w piórka.
  4. Kawałki ryby przykrywamy warzywami i skrapiamy sokiem z cytryny. Odstawiamy aby ryba przeszła aromatami.
  5. Na patelni rozgrzewamy sporo oleju i obsmażamy w nim rybę ze wszystkich stron.


Print Friendly

Zobacz także: