Podobno nie jest zdrowo jeść świeżo upieczone, gorące ciasto, ale te bułeczki smakują wtedy najlepiej, bo czekolada jest półpłynna i fajnie wycieka ze środka. Co nie oznacza, że na zimno są już niesmaczne! Proponuję je zrobić w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek wziąć do pracy, bo rewelacyjnie pasują do kawy jako drugie śniadanie.

czas przygotowania: 180 min

stopień trudności: łatwe

SKŁADNIKI (na około 12 bułek):

500 g mąki pszennej, 100 g cukru, 100 g orzechów laskowych mielonych, 50 g całych orzechów laskowych, 60 g masła, 15 g świeżych drożdży, 250 ml wody, 50 ml mleka, 1 tabliczka czekolady z dużą zawartością kakao, 1 łyżka kakao, 2 łyżeczki soli, 1 jajko

WYKONANIE:

  1. Do pojemnika od miksera wsypujemy mąkę, orzechy mielone, kakao, cukier, sól. Do suchych składników dodajemy miękkie masło, drożdże, ciepłą wodę z mlekiem i wyrabiamy mikserem na wolnych obrotach.
  2. Czekoladę i orzechy pozostawiamy w zamkniętych fabrycznie opakowaniach i rozbijamy je tłuczkiem do mięsa na drobne kawałki. Oczywiście, jak ktoś nie chce iść na łatwiznę, to sieka je nożem.
  3. Czekoladę i orzechy dodajemy do ciasta.
  4. Blat posypujemy mąką i wyjmujemy na niego ciasto. Wyrabiamy ręcznie przez około 1 minutę, formujemy kulę i pozwalamy ciastu odpocząć przez około 5 minut.
  5. Ciasto dzielimy na pół. Z każdej połowy robimy wałek i dzielimy go na 6 – 8 kawałków, z których formujemy kule.
  6. Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia, układamy na nim bułki, przykrywamy ścierką i pozostawiamy na 2 godziny do wyrośnięcia.
  7. Nagrzewamy piekarnik do 180 st.C.
  8. Wierzch każdej bułki nacinamy 3 razy nożem, smarujemy roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do piekarnika.
  9. Pieczemy około 15 minut.


Print Friendly

Zobacz także: