Wiem, że robienie świątecznego puddingu w środku lutego to dość oryginalny pomysł, ale tak mnie zaintrygował ten przepis Nigelli Lawson z książki „Nigella ekspresowo”, że musiałam go wypróbować.  Zmniejszyłam jednak w przepisie ilość cukru o 1/3, a i tak deser był bardzo słodki. Ponadto zrezygnowałam z podawania go z kremem ajerkoniakowym, na rzecz konfitury z wiśni i myślę, że to było słuszne posunięcie. Deser warto zrobić w ramach kulinarnego eksperymentu, no bo zalewać ciasto wrzątkiem to przyznacie, że odważne posunięcie!

czas przygotowania: 60 min

stopień trudności:  łatwe

SKŁADNIKI (6 porcji):

150 g mąki, 200 g brązowego cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżeczki mielonego imbiru, 2 łyżeczki przyprawy do ciasteczek korzennych (KAMIS ma taką przyprawę), 125 ml tłustego mleka, 60 ml oleju roślinnego, 1 jajko, 6 łyżeczek masła, 500 ml wrzątku, konfitura wiśniowa

WYKONANIE:

  1. Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C i nastawiamy w czajniku pół litra wody.
  2. W misce mieszamy mąkę, połowę cukru, proszek do pieczenia, połowę imbiru i połowę przyprawy korzennej, mleko, olej i jajko.
  3. Foremkę o średnicy 23 cm i głębokości 6 cm lekko podgrzewamy w piekarniku i natłuszczamy masłem.
  4. Do foremki przekładamy ciasto i posypujemy resztą cukru zmieszaną z resztą przypraw (imbirem i mieszanką korzenną).
  5. Rozkładamy na całej powierzchni kawałeczki masła i wszystko zalewamy wrzątkiem!
  6. Wstawiamy ciasto do piekarnika na 30 minut – musi powstać coś na kształt wilgotnego zakalca :)
 

Print Friendly

Zobacz także: